Dawno, dawno temu, gdy internet nie był jeszcze tak popularny, płyty kupowało się w sklepach muzycznych – także w komisach – lub sklepach z „dobrami kultury”, gdzie znajdziemy książki, gazety, płyty i wszystko czego dusza zapragnie (np. Empik). Wprowadzenie internetu uprościło całą sprawę, ponieważ wystarczy włączyć komputer i wejść na stronę sklepu nie ruszając się z domu. Możemy zamawiać również w sklepach zagranicznych i poczta/kurier dostarczy nam to do domu.
Jednak moim zdaniem warto wstać sprzed monitora, ponieważ nic nie zastąpi przyjemności buszowania w sklepie i odkrywania czegoś nowego. To zjawisko nosi nazwę crate diggin' - określającą spędzanie czasu na grzebaniu w skrzyniach z płytami winylowymi w sklepach. Cratediggerzy to nie tylko DJ-e, ale również kolekcjonerzy winyli, dla których przeglądanie i przesłuchiwanie to hobby. Zwłaszcza w komisach możemy natknąć się na skarby, niedostępne już w zwykłej sprzedaży.
Pisząc o płytach używanych, warto wspomnieć o stronach takich jak discogs.com czy serwisach aukcyjnych (Allegro), które pozwalają nam znaleźć rzadkie płyty także w internecie. Niestety nie zawsze istnieje możliwość przesłuchania choćby fragmentów utworów.
Jednak internet ma jedną zaletę, którą trudno przecenić: otóż możemy zamówić coś, czego nie dostaniemy w Polsce albo jest to u nas trudno dostępne. Zaletą w niektórych przypadkach jest też cena, bo kupując przez sieć (zwłaszcza przy większych ilościach) można zaoszczędzić sporo gorsza, a przecież nikt nie lubi przepłacać;).
Myślę, że warto korzystać z internetu przy zakupach, jednak nie zmienia to mojej opinii, że chodzenie po komisach/sklepach płytowych to miła forma spędzania czasu... pod warunkiem, że się go ma;). Jeżeli czas na to pozwoli, bardzo chętnie zajmę się poszukiwaniem skarbów:). Vinylowych oczywiście...
Jednak moim zdaniem warto wstać sprzed monitora, ponieważ nic nie zastąpi przyjemności buszowania w sklepie i odkrywania czegoś nowego. To zjawisko nosi nazwę crate diggin' - określającą spędzanie czasu na grzebaniu w skrzyniach z płytami winylowymi w sklepach. Cratediggerzy to nie tylko DJ-e, ale również kolekcjonerzy winyli, dla których przeglądanie i przesłuchiwanie to hobby. Zwłaszcza w komisach możemy natknąć się na skarby, niedostępne już w zwykłej sprzedaży.
Pisząc o płytach używanych, warto wspomnieć o stronach takich jak discogs.com czy serwisach aukcyjnych (Allegro), które pozwalają nam znaleźć rzadkie płyty także w internecie. Niestety nie zawsze istnieje możliwość przesłuchania choćby fragmentów utworów.
Jednak internet ma jedną zaletę, którą trudno przecenić: otóż możemy zamówić coś, czego nie dostaniemy w Polsce albo jest to u nas trudno dostępne. Zaletą w niektórych przypadkach jest też cena, bo kupując przez sieć (zwłaszcza przy większych ilościach) można zaoszczędzić sporo gorsza, a przecież nikt nie lubi przepłacać;).
Myślę, że warto korzystać z internetu przy zakupach, jednak nie zmienia to mojej opinii, że chodzenie po komisach/sklepach płytowych to miła forma spędzania czasu... pod warunkiem, że się go ma;). Jeżeli czas na to pozwoli, bardzo chętnie zajmę się poszukiwaniem skarbów:). Vinylowych oczywiście...
Bardzo ciekawy wpis. Właśnie wygrzebałem sobie stary gramofon, teraz poluje na jakiś wzmacniacz. Już nie mogę się doczekać aby iść i poprzeglądać winyle :). Te płytki mają w sobie dusze :)
OdpowiedzUsuń